Slow life po japońsku
Chyba z przekory, zamiast napisać o jakimś świątecznym specjale kuchni polskiej, postanowiłam napisać o małym odkryciu. Odkryciu książki kucharskiej pewnej bardzo ciekawej gospodyni domowej, matki i żony, która stała się znana na całym świecie, a jej książki sprzedają się w 20 milionach kopii!!! Dzięki takiemu sukcesowi może podróżować do wielu ciekawych miejsc i upewniać się, że to co robi ma sens.
Harumi Kurihara, bo o niej mowa, jest najczęściej czytaną autorką z Japonii, zwaną Japońską Marthą Stewart lub najbardziej znaną gospodynią domową w Japonii. Jej historia świetnie pasuje do naszych ostatnich dyskusji o tym jak pasja może stać się naszą pracą. A dzięki temu, że mamy do tego czegoś serce odnosimy wielki sukces.
Harumi od ponad 20 lat jest gospodynią licznych programów telewizyjnych, kwartalnika z przepisami „Suteki Recipe”, który sprzedaje się w 5 mln kopii, napisała ponad 20 książek i ma własną linię sprzętu kuchennego oraz sieć sklepów o nazwie „Yutori no Kukan” czyli Miejsce relaksu. Co pokazuje jej podejście do kuchni zwane „slow life”. Właśnie o kuchni Japońskiej dzisiaj będzie.
W tegorocznym Przewodniku po Restauracjach Gazety Wyborczej znaleźć można 33 restauracje serwujące dania kuchni japońskiej. Dominująca większość z nich to sushi bary. Tylko kilka z restauracji serwuje tzw. kuchnię ciepła.
Podstawą kuchni japońskiej jest jedzenie zdrowo. Kuchnia japońska jest lżejsza od większości kuchni, zawiera mało tłuszczy i nabiału, za to dużo warzyw. Porcje są mniejsze, za to jakość dań jak nawyższa. Wszystko jest kwestią balansu, smaków, składników, form. To wszystko sprawia, że spożywające je osoby są raczej smukłe.
Ale do brzegu. Harumi Kurihara wydała książkę „Everyday Harumi”. Ta książką uwiodła mnie swoją prostotą. Brak tu napuszonych, wystylizowanych dań restauracyjnych. Harumi prezentuje domowe, dania, które japończycy serwują na co dzień swoim rodzinom i przyjaciołom. Zdjęcia do książki przygotował jeden z najepszych i często nagradzany fotograf – Jason Lowe.
Harumi uważa, że w codziennym życiu można znaleźć wiele małych przyjemności, które składają się na szczęście i to widać w zaprezentowanych przez nią przepisach.
Czasem mamy problem z próbowaniem naszych sił w przygotowywaniu dań obcych kuchni z powodu braku oryginanlnych składników. Co należy zakupić by móc przygotować wszystkie z wymienionych w książce dań? Naprawde nie jest to wyczyn niemożliwy, a składniki są dostępne na półkach z orientalnymi składnikami w większości supermarketów czy delikatesów. Oto baza: japoński ryż, japoński sos sojowy, mirin, dashi (w proszku), ziarna sezamu – prażone, miso, sake, ocet ryżowy, makaron soba lub udon, tofu, mąka ziemniaczana, wasabi, świeży czosnek i imbir, cukier, wodorosty nori i najtrudniejsze do dostania wodorosty konbu.
Na dzisiaj wpadła mi w oko bardzo prosta sałatka z kurczaka i selera. Oto jak ją przygotować:
Sałatka z Kurczaka i Selera Naciowego
W sezonie świątecznym sałatki są mile widziane, zwłaszcza taki, które wspaniale łączą fakturę i smaki składników.
Skladniki:
300 g selera naciowego,
300 g piersi z kurczaka,
1/2 łyżeczki zmiażdżonego czosnku
1-2 łyżek stołowych oleju słonecznikowego
Do sosu:
100g majonezu
1 łyżka stołowa bulionu z kurczaka
1-2 łyżek stołowoych białego wina
jasny sos sojowy do smaku
wasabi – do smaku
sól i pieprz do smaku
Do dzieła:
Usuwamy z selera włókna. Kroimy seler naciowy w 5 centymetrowe kawałki, następnie kroimy wzdłuż w cienkie plastry. Wrzucamy pokrojone paski do wody z lodem na kilka minut by były kruche. Osuszamy.
Oczyszczamy pierś kurczaka z tłuszczu i ścięgien. Mieszamy czosnek z jasnym sosem sojowym, marynujemy w mieszaninie kurczaka przez 5-6 minut.
Smażymy kurczaka na patelni, z niewielką ilością oleju do momentu aż będzie wysmażony, nie powinien być spieczony. Zdejmujemy z patelni, odstawiamy do ostygnięcia. Następnie rękami rwiemy pierś kurczka na cienkie paski. Mieszamy kurczaka z selerem.
Przygotowujemy dressing: mieszamy majonezz bulionem, winem. Dodajemy jasny sos sojowy i wasabi, w zależności od gustu. Doprawiamy solą i pieprzem.
Doprawiamy kurczaka z selerem dressingiem. Posypujemy pierzem. Smacznego.
Więcej przepisów wkrótce. Na pewno będę wracać do tej książki. Dla niecierpliwych – książkę kupiłam w Red Onion
źródła: BNet, SlowFood, Jutori,
autor: Monika Biedrzycka




Leave a Reply