Ponura rzeczywistość

Niespecjalnie chciałam wracać do tego tematu. Jednak życie samo krąży wokół niego. Temat agresywnego zachowania młodzieży.

Jak pamiętacie pisałam o tym w tekście „Tak biją 13-latki” i ‘Przyszłość narodu, czyli wyrób dodopodobny. W ostatnich dniach znów powrócił na usta większości ludzi za sprawą zabójstwa policjanta Andrzeja Struja na Warszawskiej Woli przez  2 nastolatków oraz bestialskiego morderstwa 15-latki w podwarszawskim Nowym Koniku przez 17latka. Sprawy te mocno wstrząsnęły chyba wszystkimi. Do tej pory wówiliśmy o agresji, niewybrednym języku, wulgarności, pijaństwie, wykroczeniach ale nie zabójstwach.

Najgorsza w tym wszystkim jest bezsilność. Ludzie bojący się pomóc poszkodowanym. Udający, że niczego nie widzą. Przykładem może być kobieta wypowiadająca się przed kamerą TV, po co ten policjant reagował, jakby nie pojawił się i nie zareagował, nadal  by żył i wszystko byłoby dobrze. Czyżby?

Oprócz ponurych wiadomości płynących z telewizji, frustrujące dorosłych zjawisko zaczęli omawiać filmowcy i tak w krótkim odstępie  powstały dwa bardzo poruszające filmy.

Brytyjski „Harry Brown” w reżyserii Daniela Barbera z Michaelem Caine w roli głównej.

Takiej Anglii wolelibyśmy nie znać. Londyńskie złe dzielnice nie są miejscem dla starych ludzi, dla niewinnych, bezbronnych i wrażliwych. Tu, w starych, podupadłych blokowiskach, panuje przemoc i zdziczenie. Do takiego świata zaprasza nas Daniel Barber, jeden z najbardziej obiecujących twórców współczesnego brytyjskiego kina. Jego Harry Brown nie jest przyjemną krajoznawczą wycieczką, ale przedzieraniem się przez wielkomiejską dżunglę, w której nigdy nie można czuć się pewnie.

I również brytyjski „Fish Tank” w reżyserii Andrei Arnold z Katie Jarvis w roli głównej.

Stanowi on próbę analizy zachowań. Mamy tu wszystko. Niziny społeczne, alkohol, plugawy język, agresję, kłótnie i bójki nastolatek. Autorka i reżyserka przedstawia biedotę jako przede wszystkim stan umysłu. Nieważne, że mają niższe zarobki, gorsze wykształcenie. Przede wszystkim nie starają się o nic więcej. To biedota wegetująca wśród mebli z Ikei i mrożonek z Tesco. W tym filmie reżyserka pozostawia nadzieję. Pozostawia głównej bohaterce szansę na lepsze życie.

Coż zatem robić, gdy po wyjściu z domu na drodze pojawią się agresywni, pijani nastolatkowie? Wciąż wracam do pytań co robić, by tę ponurą rzeczywistość zmienić?

źródła: YouTube, TVNWarszawa, FilmWeb

Leave a Reply